Swobodna zabawa

Swobodna zabawa to jedyna rzecz, która zawsze jest idealnie dostosowana do aktualnego etapu rozwoju dziecka.” – André Stern

Swobodna zabawa. Dla dzieci wszystko jest zabawą. One nie oddzielają  „zabawy” od „nauki” lub „pracy” od „zabawy”. Prawdziwą pracą dziecka jest jego zabawa. Tam gdzie dorośli w swoim uszkolnieniu widzą „matematykę”, „fizykę”, „literaturę” czy „sztukę” – dzieci widzą okazje do zabawy. W sposób zupełnie naturalny skłaniają się ku temu, co budzi w nich ciekawość i zainteresowanie. Dzieci ponad wszystko chcą się dobrze bawić. Wciskanie aktywności, które podejmują same z siebie w pudełka z napisem „nauka” lub „(tylko} zabawa” to nieporozumienie i wielka krzywda dla nich.

Dzieci, które mają wolność zabawy, nie skupiają się na spełnianiu naszych (czy innych ludzi) oczekiwań. A ponieważ nie muszą nic nikomu udowadniać, mogą skupić się na swojej zabawie, a poprzez nią na swoim indywidualnym rozwoju. Jeśli mają wolność robienia tego, co jest dla nich ważne i wartościowe na dany moment, a ich aktywności nie są przez nas  wartościowane, będą zajęte zabawa i swoim pełnym znaczenia dzieciństwem,

Dokładnie w s z y s t k o jest dla dzieci zabawą. Dopóki im tego nie zabierzemy, nie zaburzymy i nie zniszczymy w nich tego ducha Zabawy, która jest naturalnym i genialnym narzędziem poznawania, odkrywania i doświadczania życia. Dopóki nie wpoimy im tych krzywdzących przekonań, którymi i nas karmiono w dzieciństwie, że „prawdziwe życie”  to nauka (która jest nieznośną i ciężką pracą) i obowiązki, a dopiero później przyjemności (czytaj: robienie tego, co faktycznie kochasz, co cię interesuje, co sprawia, że twoje oczy skrzą się radością, a czas nie istnieje). I że najpierw należy odrobić pańszczyznę, aby zasłużyć sobie na odpoczynek i zabawę. Dopóki nie będziemy chcieli, żeby spełniały nasze oczekiwania względem tego, w co się bawią i jakie aktywności podejmują i dopóki nie będą musiały udowadniać nam lub innym, że są warte i wartościowe takie jakie są – będą miały wolność zabawy i nigdy nie przestaną się bawić.

A jeśli nigdy nie przestaną się bawić? To bardzo prawdopodobne, że ich przyszła praca i sposób zarabiania będą związane z tym, co kochają, czym się pasjonują i co jest dla nich wartościowe. A tym samym praca, którą będą wykonywać będzie przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem.

A teraz zapytaj sama siebie: kiedy zabroniono ci się bawić? Kiedy zaczęto ci dozować czas na rzeczy ważniejsze (naukę) i rzeczy mniej istotne (twoja zabawę)? Kiedy nastąpił ten rozłam, który spowodował, że swoje własne zainteresowania, pasje zaczęłaś spychać na dalszy i coraz dalszy plan? A może wcale nie zdążyłaś ich odkryć?

Jeśli porusza cię to, jeśli chciałabyś się z tym skonfrontować, jeśli potrzebujesz przypomnieć sobie dziecko pełne pasji i znaczenia w sobie, a jednocześnie spojrzeć w całkiem inny sposób na zabawę i uczenie się, to zapraszam do sięgnięcia po książkę „UNSCHOOLING dla Początkujących” . A jeśli chciałabyś porozmawiać osobiście,  zapraszam na sesje indywidualne ze mną – wyślij zapytanie przez formularz kontaktowy..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *