„Samokształcenie poprzez zabawę wymaga ogromnej ilości niezaplanowanego czasu. Czasu na robienie tego, co się chce, bez presji, osądów i ingerencji ze strony autorytetów.” – Peter Gray
„Każde dziecko rodzi się kreatywne, a naszą rolą jest zadbać, aby takim pozostało. Być może w przeszłości uważaliśmy, że zapewnianie dzieciom zajęć było kreatywne, ponieważ „dzieci coś robiły”. Ale kiedy zrozumiemy, że kreatywność polega na tym, że dzieci tworzą SWOJE POMYSŁY, dostrzeżemy, że te (narzucone) zajęcia są czymś, co ma na celu jedynie zająć ich czas. . Owszem, te aktywności mogą być nawet przyjemne, ale nie są one wyrazem unikalnej kreatywności dziecka.” – Pennie Brownlee
Nie chodzi o to, by dziecko było „zajęte”, ale o to, by to, czym się zajmuje, wynikało z jej czy jego wewnętrznej potrzeby – z tego, co dla dziecka ważne, wartościowe i istotne na danym etapie rozwoju.
Chodzi o to, by czas przeznaczony na odkrywanie, poznawanie, eksplorowanie i podążanie za własnymi zainteresowaniami – czyli całe dzieciństwo – należał do dziecka, a nie do instytucji.
To właśnie sprawczość w podejmowaniu decyzji, które bezpośrednio dotyczą dziecka od najmłodszych lat, jest fundamentem samokształcenia. Dziecko stale zarządzane, korygowane, upominane, „naprostowywane” czy karane za błędy, nie będzie miało odwagi, by samodzielnie myśleć i działać. Aby samokształcenie mogło się rozwijać, potrzebne są sprzyjające warunki, których z pewnością brakuje w systemie szkolnym.