Oceny nie mówią ci, co wiesz. Mówią ile jesteś wart… dla kogoś innego.
Od najmłodszych lat dzieci uczone są, że ich wartość zależy od kogoś innego i że można ją zmierzyć oceną. Możemy to zapakować w ładny papierek i nazwać np. „informacją zwrotną”, „oceną opisową”, naklejką z uśmiechniętą lub smutną buźką – czy jakkolwiek inaczej – ale w rzeczywistości chodzi o to samo – o klasyfikowanie, ocenianie i porównywanie.
A później dziwimy się, że młodym ludziom brak poczucia własnej wartości. To naturalna konsekwencja systemu opartego na osądzie – dzieci i młodzież uczą się zależności intelektualnej i emocjonalnej, o których pisał John T. Gatto – „Powiedz mi, ile jestem wart”.
I tak jest aż do momentu, gdy w dorosłym życiu – często dopiero po czterdziestce i wielu wizytach u terapeutów – odkrywamy, że nigdy nie powinno tak być. Że oceniając dzieci na każdym kroku, porównując je nieustannie do innych, dzień w dzień, przez dwanaście kluczowych dla rozwoju mózgu lat, wyrządzamy im krzywdę.
Na szczęście można inaczej. Można mieć edukację z poszanowaniem indywidualnych potrzeb, zdolności i zainteresowań. Bez ocen. Bez porównywania do innych. Bez przymusowej rywalizacji.
Bo praktycznie każdy ma wybór – tylko nie każdy jeszcze o tym wie.
Jeśli chcesz wiedzieć jak uczą się dzieci bez ocen, porównywania, przymusowej rywalizacji, bez motywowania ich „kijem i marchewką”, bez ingerencji placówki – podążając za swoimi zainteresowaniami , realizując swoje cele i robiąc to, co dla nich samych ważne i wartościowe – zachęcam do sięgnięcia do moich książek:
„UNSCHOOLING dla Początkujących. Jak towarzyszyć dzieciom, aby były sprawcze i uczyły się z entuzjazmem”
„DESCHOOLING dla Początkujących. Jak się odszkolnić, aby odzyskać swoją wewnętrzną moc i z radością podążać za sobą i dziećmi. „
Książki dostępne w formie elektronicznej (obecnie w promocji) oraz papierowej tutaj: sklep.wolnedziecinstwo.pl/