Naszym zadaniem nie jest „uczenie dziecka”

Nie kwestionujmy swoich umiejętności towarzyszenia własnym dzieciom w ich unikalnej ścieżce edukacji, Zadajmy sobie pytanie dlaczego nadal umieszczamy dzieci w tym samym systemie, który sprawił, że czujemy się niezdolni do towarzyszenia im w tej wielkiej przygodzie zwanej Edukacją.

„Nie sposób oddać dziecko w ręce systemu, pod „opiekę” obcych ludzi i spodziewać się, że system go nie wypaczy. To podobnie jak ze zdrowiem. Jeśli jesteś naprawdę zainteresowana swoim zdrowiem, nie cedujesz obowiązku dbania o nie na lekarzy. Tak samo jako matka czy ojciec masz realny wpływ na to jak będzie rozwijać się twoje dziecko, jaka będzie więź między wami. I czy pozwolisz na to, by szkoła i ludzie zupełnie nie zainteresowani dobrem twego dziecka stawali wam na drodze, zaburzając (czasem nieodwracalnie) jego indywidualny proces rozwoju. (…)

Twoim zadaniem nie jest „uczenie dziecka”. Jest stworzenie okazji do tego, by mogło się uczyć. Zadbanie o to, by miało dostęp do zasobów, książek, materiałów, narzędzi, miejsc i ludzi (nie tylko rówieśników). Ale naszą najważniejszą misją jest utrzymywanie tego żaru w oczach naszych dzieci, tych skrzących się w ich oczach iskier cały czas żywych. Pozwólmy dzieciom uczestniczyć i doświadczać życia w prawdziwym świecie, a nie będą musiały później nadrabiać braków wynikających z ograniczeń edukacji systemowej i leczyć się z własnego dzieciństwa. „

(„Unschooling dla Początkujących” , Teresa Sadowska)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Unschooling dla początkujących

Previous article

Sukces