Mity, fakty i różnice – Edukacja domowa vs Unschooling – Mit #3

Kolejny mit — a tak naprawdę częsta obawa — dotyczy przekonania, że dzieci uczące się w edukacji domowej lub w nurcie unschoolingu nie będą miały szansy dostać się na studia wyższe ani znaleźć pracy.

 

Obawy że dziecko w edukacji domowej lub unschoolingu nie będzie mogło znaleźć sobie pracy są według mnie zupełnie bezpodstawne

Moje doświadczenia jako rodzica, a także rozmowy z wieloma innymi rodzicami dzieci uczących się w edukacji domowej i unschoolingu, pokazują mi coś zupełnie przeciwnego. W edukacji domowej rodzice zazwyczaj są świadomi, jak ważne jest podążanie dziecka za swoimi zainteresowaniami – to one budują kompetencje, również te zawodowe. Praktyczne umiejętności oraz wiedza z jednej lub dwóch konkretnych dziedzin są często cenione wyżej niż powierzchowna znajomość wielu tematów. Dziecko, które „ma pojęcie o wszystkim po trochu”, ale nie ma czasu na pogłębienie konkretnego obszaru – jak dzieje się to bardzo często w trybie nauki stricte szkolnej –  może mieć trudności z wykształceniem specjalistycznych umiejętności.

Ponadto rodzice prowadzący edukację domową kładą nacisk na pracowitość, systematyczność i sumienność w wykonywaniu obowiązków – a są to cechy wysoko cenione przez pracodawców.

Badania nad edukacją domową pokazują, że wielu dorosłych wychowanych w tym systemie uznaje, iż dał im on przewagę na rynku pracy – głównie dzięki wcześniejszym kontaktom z dorosłymi oraz rozwiniętym umiejętnościom samodzielnego działania. Dzieci uczone w domu rozwijają takie cechy jak: planowanie, wyznaczanie celów, adaptacja do zmieniających się warunków oraz samodzielność – kompetencje kluczowe w życiu zawodowym. Badania pokazują  również, że edukacja domowa częściej prowadzi do samodzielnej pracy, przedsiębiorczości oraz wyboru ścieżek życiowych ukierunkowanych bardziej na satysfakcję z pracy niż na maksymalizację dochodu.  Homeschoolersi osiągają także lepsze wyniki w testach standaryzowanych, co zwiększa ich szanse na dostanie się na dobre uczelnie.

Unschoolersi bardzo często już od wczesnych lat zaczynają specjalizować się w konkretnej dziedzinie. Dzieje się tak, ponieważ mają pełną swobodę w zarządzaniu swoim czasem, który przeznaczają wyłącznie na to, co ich naprawdę interesuje. Unikają rozproszenia, typowego dla tradycyjnego modelu nauczania, w którym uczniowie uczą się wszystkiego po trochu, głównie z myślą o zaliczaniu kolejnych testów. Dzięki autentycznemu skupieniu na własnych celach edukacyjnych, osiągają mistrzostwo w wybranych dziedzinach, które często stają się źródłem ich dochodu. Stawiają na pracę dającą radość, spełnienie i finansową niezależność.

Ich sposób myślenia o edukacji – jako procesie, który zachodzi nieustannie, w każdej sytuacji – sprawia, że ważniejsze od dyplomów są dla nich praktyczne umiejętności. Jeśli celem jest zdanie matury lub dostanie się na konkretny kierunek studiów (np. tam, gdzie wymaga się formalnych kwalifikacji), nastolatek jest  w stanie samodzielnie i skutecznie zaplanować drogę do tego celu.

Chcę też powiedzieć, że bycie unschoolersem nie oznacza braku wykształcenia formalnego. Oznacza realny wybór co do środków, zasobów, czasu i metod realizacji własnej ścieżki edukacyjnej i zawodowej. W dobie wszechobecnej technologii i szerokiej oferty edukacyjnej „na wyciągnięcie ręki”  jest  to łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. .Wielu unschoolersów korzysta z edukacji online lub zapisuje się do szkół demokratycznych, aby uzyskać formalny dokument – tzw. „papier”, który może być potrzebny w przyszłości. Ponieważ jednak nie są „tresowani” do pracy na etacie, znacznie częściej decydują się na rozwój własnej działalności / /firmy lub zostają freelancerami,  Dzięki codziennemu ćwiczeniu samostanowienia, zarządzania czasem, planowania swojego dnia oraz realizacji własnych celów edukacyjnych, unschoolersi rozwijają sprawczość, decyzyjność i silną motywację wewnętrzną. Ponieważ nie są poddawani szkolnemu ocenianiu, nie odczuwają lęku przed popełnianiem błędów, a ich działania cechują się nieszablonowością, innowacyjnością, przedsiębiorczością, zaradnością i niezależnością.

Unschooling podobnie jak edukacja domowa wspiera bowiem rozwój kluczowych kompetencji osobistych, takich jak: sprawczość, samoświadomość, elastyczność, zdolność adaptacji, nastawienie na rozwój, samodyscyplina, pewność siebie, autentyczność, spójność wewnętrzna i umiejętność komunikacji. Dodatkowo w unschoolingu dziecko ma realną możliwość skupienia się na jednej dziedzinie, co ogromnie sprzyja osiąganiu w niej mistrzostwa, a codzienne rozwijanie umiejętności miękkich ma ogromne znaczenie w kontekście przyszłych kompetencji biznesowych.

Uczelnie w wielu krajach coraz chętniej przyjmują dzieci uczące się w domu, w tym unschoolersów, właśnie ze względu na ich wysoki poziom motywacji wewnętrznej, dojrzałości i samodzielności. W wielu przypadkach wystarczająca okazuje się rozmowa kwalifikacyjna lub portfolio – choć oczywiście wszystko zależy od profilu uczelni i kierunku studiów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *