„Jeśli nie rozumiesz w jaki sposób dzieci uczą się poza szkołą, nie rozumiesz procesu uczenia się”. (Carol Black)
„W unschoolingu to nie my „nauczamy” dziecko, ale to dziecko jest faktycznym sprawcą i decydentem w zakresie swojej edukacji. Kiedy już widzisz jak faktycznie uczą się dzieci albo poznajesz te procesy, dostrzegasz, że ma to bardzo niewiele wspólnego z tym jak dzieci uczą się w szkole (a właściwie są nauczane, bo tak to trzeba nazwać). Dzieci uczące się w domu i w świecie zupełnie inaczej podchodzą do tematów, dziedzin, które w szkole określane są jako „przedmioty” i dzielone sztucznie na czterdziestopięcio minutowe segmenty. Prawdziwe życie dostarcza aż nadto okazji do nauki i samokształcenia, ponieważ w sposób naturalny splata się z przeróżnymi tematami, które szkoła sztucznie szatkuje.” („UNSCHOOLING dla Początkujących. Jak towarzyszyć dzieciom, aby były sprawcze i uczyły się z entuzjazmem”)