Edukacja systemowa vs edukacja dopasowana do dziecka

„W przemysłowym modelu edukacji SUKCES nie jest mierzony tym, jak bardzo się rozwijasz. Jest mierzony tym, jak dobrze się dostosowujesz” – Leah McDermott

Jeśli właśnie zastanawiasz się nad wyborem (lub nad zmianą) szkoły dla swojego dziecka, zastanów się, w jakim celu tak naprawdę został zaprojektowany publiczny system edukacji.

Z pewnością masz wokół siebie znajomych czy rodzinę, którzy posłali już swoje dzieci do szkół — i docierają do ciebie ich narzekania i utyskiwania. Rodzice chcą wierzyć, że oddają dzieci w „dobre ręce”, ale jednocześnie czują, że system jest zepsuty, toksyczny, niewydolny, bezduszny, a często wręcz wyrachowany.

Tyle że on nie „stał się” taki z czasem — on został zaprojektowany, by właśnie tak działać. Został stworzony po to, by produkować kopie tego samego pracownika, gotowego wejść na halę fabryczną i funkcjonować w jednolitych warunkach.

I o ile miało to sens jeszcze sto lat temu, kiedy takie prace były powszechne i rozwijał się przemysł, to dziś ten model — przystosowujący dzieci do pracy na etacie (wstań rano na budzik, idź do pracy, wróć, odpocznij chwilę i powtarzaj od nowa — pięć dni w tygodniu, z przerwami na weekendy, urlop i okazjonalne święta, aż do emerytury) — przestaje mieć rację bytu.

Od dekad obserwujemy, jak drastycznie zmienia się świat pod wpływem technologii — i jak bardzo będzie się jeszcze zmieniał. Tymczasem szkoła stoi praktycznie w miejscu (interaktywne tablice i inne atrybuty niewiele tu zmieniają — to tylko nowoczesne dodatki w przestarzałym modelu).

Dlatego warto zadać sobie pytanie: czy wysyłanie dziecka do takiego systemu „bo tak się robi” naprawdę przygotowuje je do sukcesu, czy raczej do podporządkowania się? I co jest dla ciebie najważniejsze?

Czy chcesz przygotować dziecko do sukcesu, rozwijając to, w czym jest naprawdę dobre i co je pasjonuje, oraz wspierać w nim chęć uczenia się przez całe życie? Czy raczej wybrać to, co robi większość — posłać dziecko w miejsce, gdzie zostanie ukształtowane na posłuszny trybik w maszynie?

Jeśli bliższa jest ci ta pierwsza opcja, mam dobrą wiadomość — możesz rozważyć unschooling, który w Polsce jest legalną formą edukacji. Co więcej, w każdej chwili możesz przejść z modelu systemowego (przemysłowego) na model edukacji domowej bądź unschoolingu – nie musisz czekać do września.

Daj znać w komentarzu, czy to coś dla ciebie (albo kliknij na grafikę poniżej, aby przejść do formularza kontaktowego) — chętnie podeślę więcej informacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *