Dzisiejszy trudny dzień nie oznacza, że zawiodę jako rodzic…

„Dzisiejszy trudny dzień nie oznacza, że zawiodę jako rodzic… Oznacza to po prostu, że dzisiaj jest trudny dzień i to, jak sobie z nim poradzę, nauczy ich, jak radzić sobie z własnymi trudnymi dniami. ” – Melissa Davis

Każdy z nas doświadcza codziennych wyzwań, trudniejszych momentów, a czasem wszystko się kumuluje i czujemy, że cały dzień „idzie jak po grudzie” i „nic się nie udaje” i wiele z tego nas przerasta.

Wszystko to jest częścią życia, w którym doświadczamy przeróżnych stanów i emocji. I uczymy się nie tyle z nimi „radzić” co patrzeć na nie z uważnością i opiekować się sobą w momentach ich doświadczania. Nie lubię bardzo określenia „radzenie sobie z emocjami”, gdyż niesie ze sobą informację, że trzeba „coś z nimi zrobić”, najlepiej jak najszybciej pozbyć się ich.

A wystarczy z nimi pobyć, poobserwować bez żadnej oceny ani osądu. I dokładnie tak samo pozwolić dzieciom doświadczać i po prostu poprzebywać z ich emocjami – w bezpiecznym otuleniu. W ten sposób będą wiedziały, że zawsze jest wszystko z nimi w porządku, że to ok być smutnym, odczuwać gniew i złość (która jest najczulszym strażnikiem naszych granic i dobrostanu), że płakać można wtedy kiedy się tego potrzebuje. I że zawsze warto dać sobie czas – podobno leczy wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *