Dzieci uczą się, że są ważne wtedy, kiedy mogą decydować
„Często mylimy bycie aspołecznym z byciem osobą, która nauczyła się w życiu dobrze wybierać tych, których chce mieć wokół siebie”. – Keanu Reeves
Dzieci uczą się, że są ważne wtedy, kiedy mogą decydować o swoim czasie i o tym, z kim go spędzają. Uczą się dobierać sobie towarzystwo tylko wtedy, gdy nie zmusza się je do przebywania w grupach rówieśniczych.
Kiedy m u s z ą przebywać z osobami — zarówno dziećmi, jak i dorosłymi — których nie lubią, które je nudzą lub krzywdzą, nie uczą się niczego poza tym, że nie mają wpływu na to, jakimi ludźmi się otaczają. Dowiadują się też, że ich własny dobrostan się nie liczy. Z czasem przestają być ważne same dla siebie.
To często początek drogi do „zagubienia siebie”, po to tylko, by po latach próbować siebie „odnajdywać”.
Wytresowani do przebywania w grupach rówieśniczych przez całe lata, często nie potrafimy czerpać satysfakcji z bycia sam na sam ze sobą. Trudno nam skupić się na własnych potrzebach, celach i wartościach. W chaosie, który generuje tłum i ciągła obecność innych ludzi wokół, nie usłyszysz głosu płynącego z głębi twojego serca.
Dopiero po latach – czasem po latach terapii ludzie dowiadują się, że aby zdrowo funkcjonować i budować zdrowe relacje, muszą skupić się na tym, co naprawdę ważne, i przestać rozmieniać siebie na drobne tylko po to, by spełniać oczekiwania innych. Dopiero wtedy uczą się selekcji – kogo chcą mieć w swoim życiu, a kto zdecydowanie na to nie zasługuje. Dopiero wtedy dociera do nich, że najważniejszą relacją w życiu jest relacja z samym sobą.
Mając realną wolność w decydowaniu, z kim chcą przebywać, nasze dzieci mogą uczyć się już t e r a z, że są ważne – same dla siebie i dla nas. Na takim fundamencie mogą bezpiecznie budować relacje z innymi. Możemy sprawić, by nasze dzieci nie musiały leczyć się ze swojego dzieciństwa.
Proces „odnajdywania siebie” to tak naprawdę proces odszkolnienia – oduczenia się tego wszystkiego, co nam wpojono na temat relacji i edukacji, odchodzenia od utartych schematów myślenia i działania oraz programów, w których funkcjonowaliśmy od dzieciństwa. Ten proces bywa bolesny i trudny, ale jest niezbędny, jeśli chcesz żyć na własnych warunkach.
Jeśli czujesz, że to, co piszę, jest także o tobie, zajrzyj do książki „DESCHOOLING dla Początkujących” – to dobry pierwszy krok, by zacząć odzyskiwać siebie i budować życie w zgodzie ze sobą.